Spijam wyrafinowane prawdy z Twoich ust.
Chciałbym, aby to był miód.
Powiedz jeszcze słowo.
Dopchnij mi ten nóż.

Język masz okrutnie cięty.
Popraw mała rzęsy.
Niech się zlecą sępy.
Kochasz tylko dla pieniędzy.

Widzisz coś pomiędzy
...

Chciałem w życia skamielinie.
Wyryć Twoje imię.
Chciałem dać urosnąć tej bylinie.
Lecz znalazłem w niej żmije.

Teraz to już tylko emergency.
Może gdybym nie żył w nędzy.
Może gdybym nie miał takiej gęby.
Niestety nie jestem obłędny.

Miłosne sakramenty
...

Zostały mi już tylko serca strzępy.
Może psu się wydam dobrym kęsem.
Tylko czy on zje otręby.
Tego już nie można nazwać mięsem.

Można trzymać się za ręce.
Można wyznać miłość panience.
Można mieć w głowie ślubne kobierce.
Tylko zrobić to trzeba właściwej kobietce.

Amore mio - (ocenzurowano) żmijo